Maciuś
Maciuś
środa, 18 kwietnia 2012
zdjęcie do dowodu
Maciej rośnie:) Ma juz prawie 15 miesięcy więc przy tej okazji postanowiliśmy zadbać o dowód dla naszego synka. Dziś poszliśmy zrobić zdjęcie do dowodu i mam nadzieję, ze jutro uda mi się zlożyć dokumenty w urzędzie. Dowód przyda się na wyjazdy za granicę do pobliskich Czech czy Niemiec, a na wakacje może i pojedziemy do Hiszpanii...poza tym z czasem moje dziecko to i może na jakieś disco będzie chciało pójść :) więc dowód jest mu niezbędny:) Ale to raczej odległe czasy więc teraz staramy się o dowód tylko dla potrzeb wyjazdowych:) Maciejka wyszedł przeslicznie, usmiechnięty bo Pani mu pokazywała takiego fajnego białego misia:) Niestety nie zamieszczę fotki bo brak skanera a na płytce nie dostaliśmy....
piątek, 6 kwietnia 2012
środa, 28 marca 2012
sesja
Z okazji skończenia roczku postanowiliśmy udokumentować jak nasze dzieciątko urosło i postanowiliśmy zrobic sobie sesję rodzinną. Mamy juz kilka zdjęć a to jedno z nich. Widać jaki Maciuś jest radosny:) Kocham Cię syneczku!
sobota, 17 marca 2012
wiosna!
no i jest...świeci słoneczko i jest ciepło...na termometrze 20,9 stopni (w cieniu) więc prawie lato:) Dziś mieliśmy sesję rodzinną. Mam nadzieje, że dużo zdjęć Maciusia będzie. Poza tym nasze dziecko maszerowało dziś ochoczo po podwórku....za chwilę znowu idziemy spacerować tylko maciuś wstanie z drzemki...
środa, 22 lutego 2012
nasz grzeczny synuś
No właśnie gdzie jest moje grzeczne dziecko? Chyba podmienili w żłobku, bo w domu mam małego terrorystę, potwora...jakkolwiek, ale ktoś chyba podmienił mi dziecko...Muszę poszukać karty gwarancyjnej i sprawdzić czy taka wada podlega reklamacji....
Od kilku dni Maciej ma fochy. Objawia się to tym, że jak czegoś mu nie dam co on teraz chce to w ryk i na ziemię...staram się odwrócić jego uwage ale nieraz nic nie pomaga....Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i mój grzeczny synuś wróci :) Póki co pozostaje tylko być cierpliwym
Od kilku dni Maciej ma fochy. Objawia się to tym, że jak czegoś mu nie dam co on teraz chce to w ryk i na ziemię...staram się odwrócić jego uwage ale nieraz nic nie pomaga....Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i mój grzeczny synuś wróci :) Póki co pozostaje tylko być cierpliwym
środa, 15 lutego 2012
zasypało nas!
no to się doczekaliśmy...jest śnieg, mnóstwo śniegu! Tak czekałam , tak czekałam ale dlaczego dopiero teraz spadł i to właśnie wtedy, kiedy mam najwięcej wyjazdów...Dziś byłam na rozmowie w Kaliszu, jutro jadę do Warszawy, pojutrze do Katowic...hmm cieszę sie ale się boję czy ja tam w ogóle dojadę?!
Mój Maciuś pewnie i na sanki by poszedł ale w taką pogodę to raczej ciężko, bo mi dziecko zasypie na sankach i wróce z bałwankiem do domu. Więc teraz czekamy, może w wekend będziemy mieli jakiś pożytek z tego białego opadu:)
Mój Maciuś pewnie i na sanki by poszedł ale w taką pogodę to raczej ciężko, bo mi dziecko zasypie na sankach i wróce z bałwankiem do domu. Więc teraz czekamy, może w wekend będziemy mieli jakiś pożytek z tego białego opadu:)
środa, 8 lutego 2012
sam
Ponieważ mój dzidziuś to już nie taki dzidziuś , matka postanowiła że od dziś śpimy osobno:)
Nie chodzi tu o spanie w jednym lóżku, chodzi o spanie w jednym pokoju.
Od wczoraj śpię w sypialni z mężem....nie powiem żeby był tam jakiś szał bo łóżko trzeba dzielić z mężem a u Maćka w pokoju to miałam łóżko do swojej dyspozycji....no prawie swojej bo przecież nasz pies też ze mną sypia....woli ze mną niż z mężem bo ja dbam żeby ją przykryć:)
Więc tak jak już napisalam pierwsza nocka za nami:)
Maciuś obudził się standardowo raz w nocy i o 6 nad ranem już zaczął wydzierać się z łóżeczka...najważniejsze że płaczu nie było:)...pierwsze koty za płoty:D
Nie chodzi tu o spanie w jednym lóżku, chodzi o spanie w jednym pokoju.
Od wczoraj śpię w sypialni z mężem....nie powiem żeby był tam jakiś szał bo łóżko trzeba dzielić z mężem a u Maćka w pokoju to miałam łóżko do swojej dyspozycji....no prawie swojej bo przecież nasz pies też ze mną sypia....woli ze mną niż z mężem bo ja dbam żeby ją przykryć:)
Więc tak jak już napisalam pierwsza nocka za nami:)
Maciuś obudził się standardowo raz w nocy i o 6 nad ranem już zaczął wydzierać się z łóżeczka...najważniejsze że płaczu nie było:)...pierwsze koty za płoty:D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

